Dlaczego Nergal nie podrze Koranu ? | Metalmaniac - blog poświęcony muzyce metalowej | Metal, muzyka, newsy

Dlaczego Nergal nie podrze Koranu ?

20/01/2010
Tagi: , , , , , , ,

MetalmaniacPrzed kilkoma dniami na jednym z ogólnopolskich portali znów powrócił temat Nergala i jego scenicznych ekscesów - w tym aktu profanacji Biblii. Jeden z internautów zostawił pod artykułem dość ciekawy moim zdaniem komentarz.

Napisał mianowicie, że skoro z Adasia taki kozak, to niech spróbuje podrzeć na koncercie Koran…

Hmmm… O ile dobrze pamiętam, to Nergal w wywiadach wielokrotnie podkreślał, że drażni go nie nie tyle chrześcijaństwo, co każda forma zorganizowanej religii. Dlaczego zatem tak bardzo upodobał sobie chłostanie biednej chrześcijańskiej trzódki ? Rozumiem, że wpisuje się to niejako w schemat “zainteresowań” grup black metalowych, ale Behemoth już dawno przestał być kojarzony z tym odłamem muzyki, a Nergal ma nieco szerszy światopogląd niż pierwszy lepszy “szatanista” z pentagramem na szyi kupionym na parafialnym odpuście.

Dlaczego więc nie podarł nigdy publicznie Koranu ? Nazywa Kościół “grupą zbrodniczą” i wypomina mu zbrodnie sprzed kilku (nastu) wieków, jednocześnie zupełnie ignorując islamskich ekstremistów, którzy tu i teraz z Bogiem na ustach wysadzają się radośnie w powietrze.

Islam to druga pod względem ilości wyznawców religia monoteistyczna na świecie. Spora część islamskich ugrupowań i ich działalność o wiele bardziej nadaje się pod krytykę Nergala (wypominającego religii mentalne zniewolenie), niż Kościół Katolicki. Może zatem powinien być konsekwentny w swoim działaniu i opluwać wszystkich po równo ? Tak się jednak składa, że za podarcie Biblii grozi co najwyżej kolejny proces wytoczony przez Ryśka N. Za podarcie Koranu grozi kosa w plecy. I raczej na nic by się zdały tłumaczenia, że to tylko taki sceniczny performance był…

Czy w związku z tym Nergal powinien już sobie odpuścić te koncertowe profanacje, a w chwilach zapomnienia drzeć publicznie “Plastusiowy Pamiętnik” lub inne “Poczytaj Mi Mamo” ?

Czekam na Wasze komentarze.

P.S. Sorry za brak wczorajszego postu - miałem awarię netu.


   \m/ Oceń ten wpis w skali 1 - 6(66) \m/

Ilość komentarzy: 17

  1. 20/01/2010nivlheim napisał:

    Hmm, po kolei:
    “Behemoth już dawno przestał być kojarzony z tym odłamem muzyki” - no nie wiem, sami siebie ciągle określają jako black metal/death metal, m.in. w wywiadach.

    “Islam to druga pod względem ilości wyznawców religia monoteistyczna na świecie.” Pierwsza. Obecnie muzułmapłów jest już więcej, niż katoli (i taką informację podała mi rok temu katechetka w liceum). Z dwojga złego wolę katoli, bo najczęściej oprócz pieśni i modlitw nie robią nic specjalnego, a dzikusy lubią sobie latać samolotami bez nauki lądowania i bawić się pirotechniką.

    Mi się wydaje, że całe to zamieszanie jest śmieszne, w dodatku wywołane przez samozwańczych obrońców katolicyzmu. Skoro Nergal przez 90% życia obracał się wśród katolików, to o nich będzie mówił, bo o nich wie najwięcej. Jak już się po czymś jedzie, to wypadałoby choć trochę to znać. Poza tym zobacz, że sam gatunek to black metal, a nie np unkoran metal - gatunek z definicji jest antychrześcijański, po prostu w czasach, gdy ta muzyka się formowała, chrześcijaństwo było najpopularniejsze, więc służyło za idealny symbol. Czepianie się “czemu p. święte, a nie koran” to trochę jak sytuacja, gdy ktoś mówi, że “pudelek.pl jest do kitu”, a ktoś inny odpowie “o, a czemu nie atakujesz też serwisów “białe kozaczki”, “plotki-ploteczki” itp itd, jesteś pozer”.

  2. 20/01/2010grzechoo napisał:

    Poprę przedmówcę.
    Doda(m) od siebie, że takowy wybryk Nergala jaki poczynił wobec biblii był, uwaga, sybolem. Mógł podrzeć kartkę z napisem “wszystko co najukochańsze dla wszystkich zorganizowanych religii”, ale to by nie budziło żadnych emocji, głupio by wyglądało, w ogóle nie pasowało do imidżu. Na pewno to co zrobił było populistyczne i nie tyle zyskał, co umocnił poparcie blackmetalowych wyznawców i poruszył zainteresowanie swoją osobą/zespołem w szerszych kręgach. To że o nim teraz gadają przysparza mu tylko popularności. Takie powiedzonko “nie ważne co o tobie mówią, ważne że mówią” tutaj się sprawdza ;)

  3. 20/01/2010nivlheim napisał:

    A dla rozrywki: WP (niewiarygodne.pl) o darciu biblii:

    “O tym, iż Adam “Nergal” Darski podarł na koncercie w gdyńskim klubie “Ucho” Biblię, słyszeli już wszyscy. Tylko i wyłącznie o to przecież chodziło - tak naprawdę ów gest nie miał nic wspólnego z manifestacją uczuć religijnych.

    Ważne dla muzyków Behemotha było to, żeby “prasa pisała”.

    Prasa pisała, a Nergal zacierał ręce przeliczając kolejne zarobione miliony złotych. Pęd ku sławie to w przypadku lidera Behemotha rzecz przedziwna. Choć popularności mogłoby mu pozazdrościć większość polskich gwiazd, to nie przestaje on narażać swoich fanów na poważne “próby cierpliwości”. ”

    http://niewiarygodne.pl/gid,11384109,img,11384111,kat,1017185,page,10,title,Sztuka-zarabiania-na-bluznierstwie,galeriazdjecie.html

    Mmmm… kolejne miliony złotych, miodnie. :>

  4. 20/01/2010Borey napisał:

    “Czepianie się “czemu p. święte, a nie koran” to trochę jak sytuacja, gdy ktoś mówi, że “pudelek.pl jest do kitu”, a ktoś inny odpowie “o, a czemu nie atakujesz też serwisów “białe kozaczki”, “plotki-ploteczki” itp itd, jesteś pozer”.”

    Nie do konca bo pewnie taki pan rownie szybko skrytykuje całą reszte tego typu portali. Mysle ze jest tu sporo racji, ze jest tu troche hipokryzji. Ale nie chodzi juz o sam aspekt roznicowania religii (chociaz ciekawe czy nergus dowalilby jakiemus dalajlamie albo innemu bogu ducha winnemu buddyscie) tylko o sam fakt mocnej krytyki pewnych zachowan, bo skoro muzyka behemoth to droga do “wyzowlenia” siebie jako czlowieka z wszelkich zrzeszen religijnych i bunt przeciw pewnym schematom (wynikajacych defacto z wyboru tych ludzi), to dlaczego tutaj znowu narzucac swoj tok myslenia w tak bardzo nachalny sposob w sumie robiac to samo co strona rpzeciwna tylko “na czarno”. Chodzi mi mniej wiecej o to, ze nergal ostro jedzie po katolach w taki troche tandetny sposob, i zachowujac sie nieco jak oni sami ( i to ci najgorsi). Vader tez jest anty-religijny ale jakos wydaje mi sie, ze peterowi bardziej tutaj zalezy na przekazie jego muzyki niz na show polegajacym na draznieniu pewnych grup spolecznych, bo skoro niektorzy chca sie bawic w bozie to czemu im zabraniac, albo beszczescic cos na czym im zalezy. Rozumiem ze sa ludzie, ktorych to moglo urazic bo jest to dla nich tak jakby ktos oplul matke nergalowi. Cala sprawa jednak mi jakos nie rpzeszkadza moze dlatego ze jestem tolerancyjny na takie akcje, i na pewno nie uwazam, ze nalezy tutaj kogos karac bo mozna manifestowac swoje racje w tkai czy inny sposob tylko trzeba sie zastanowic czy czasem nie robimy dokladnie tego samego. Wg mnie bardziej w tym wyszstkim chodzi o show niz o muzyke, dlatego ostatnio behmoh troche zasmierdzial mi sledziem (ale apostasy i tak wymiata :). O wiele bardziej cenie dzialanosc Vadera bo przynajmniej sa konsekwentni w tym co mowia, robia bez zbednych hipokryzji i robienia szumu, no i Necropolis bije Evangeliona :D chociaz generalnie muzyka behemotha zawsze mi lepiej “wchodzila”.

  5. 20/01/2010Mabro napisał:

    Generalnie moim zdaniem, same dywagacje na ten temat są dosyć mocno bez sensowne. Katol, małpa, hindus czy inne tałatajstwo … każdego tak samo w dupie powinno się mieć. Lubią to robić niech sobie robią, prosta psychologia mas. A to, że jakiś tam Nergalek zje biblie, czy inny Gaygoroth powiesi za jaja na krzyzu jakiegoś chłopine czasami to w sumie dodaje życiu smaczku. Przynajmniej wymusić arcy mundrą dyskusję można ;)

  6. 20/01/2010btd napisał:

    A po chuj?

    Koran niech drą blackmetalowe arabusy. Nasz krąg kulturowy - drzemy biblie.

  7. 20/01/2010Yarzyn napisał:

    @ btd

    Przypominam, że w komentarzach staramy się nie rzucać chujami, tudzież kurwami.

  8. 20/01/2010BadSeed napisał:

    A niech sobie drze nawet książki kucharskie, zniesmaczył by tym kółko gospodyń wiejskich które na pewno wytoczyły by mu proces, co przysporzyło by mu ogromny rozgłos i ciupcianko u pierwszej barbie RP.

  9. 21/01/2010nivlheim napisał:

    @BadSeed: grunt, to napisać coś z sensem. Jeżeli ktoś słucha metalu, a nie słucha behemotha, to raczej nie zacznie uwielbiać zespołu z powodu afery medialnej. Jeżeli ktoś nie słucha metalu, to tym bardziej. A jeżeli ktoś słucha, to i tak będzie słuchał, szum w mediach nic tu nie zmieni, to nie muzyka pop. No i po drugie: darcie biblii było na trasie Apostasy, czyli bodajże 2 lata przed związkiem z dodą. Poza tym - wszystko się zgadza. :]

  10. 21/01/2010Borey napisał:

    nivlheim > błąd, w Twojej wypowiedzi, bo jak mamy takie sprawy na tytulowej stronie piewrszego lepszego portalu to zaloze sie, ze banda nastolatkow chetnie zechce byc “alt/dark/indie” czy ch*j wie co takze popularnosc zespolu wzrasta. Zreszta nie oszukujmy sie, widac jak to dziala, wiecej nergala w tablo i odrazu plyta trafia na wyzszy poziom w mediach co za tym idzie wieksza popularnosc. ok moze to nie tylko rola takich akcji a tez po czesci jakosci muzyki ale jakis wplyw na promocje to ma.

  11. 22/01/2010BadSeed napisał:

    @nivlheim mój post nie miał mieć sensu tylko miał być głupio-śmieszny. Z resztą myślę, że te darcie biblii miało jednak jakiś wpływ na sprzedaż jak napisał Borey, nie wiem czy byłeś na koncercie Behemotha kiedyś, ale moje pierwsze spostrzeżenie jak wszedłem do klubu było mniej więcej takie “skąd tu tyle szczeniactwa?!”. A kto się łapie na takie zagrywki najbardziej? Do tego Doduś mogła złapać się w sidła Nergalka również i przez ten incydent, skoro sama teraz gada jakieś pierdoły o biblii musiał jej troszkę ten arcy inteligentny mózg wyprać. pozdro.

  12. 22/01/2010nivlheim napisał:

    @Borey: tabloidy w USA konkretnie je*ie, kogo nergal posuwa, a jakoś płyta tam też odnosi dużo większy sukces, niż poprzednie. Nie tylko tam zresztą.

    @Badseed: byłem, byłem, w Rzeszowie gówniarstwa było praktycznie zero, tylko na lożach w paru miejscach, w tym jakaś grupka, która pomyliła klub, co Nergal sam zauważył i rzucił do nich ze sceny pomiędzy utworami: “tam stoją takie cipy z założonymi rękami i oceniają, >>pedały przyszły i przypał robią< Niestety, żadnego koncertu z Apostasy Tour nie było mi dane obejrzeć na żywo.

  13. 23/01/2010Sokół napisał:

    @BadSeed

    Zgadzam się z Tobą. Jak byłem na Behemocie to rzeczywiście na widowni było mnóstwo 14-15 letnich zajebiście true metali. Miesiąc przed Behemotem widziałem Vadera w tym samym klubie i publiczność była zupełnie inna. Jestem przekonany, że dzięki podarciu Biblii pan Nergal zyskał wielu fanów, wśród zbuntowanej do granic możliwości, satanistycznej grupy gimnazjalistek. No ale nic.

    Druga sprawa. Jestem katolikiem i nie razi mnie podarcie Biblii jestem w stanie przyjąć argumentacje, że to tylko teatrzyk itd. Zauważyłem, że ten incydent odbił się echem i jakoś wpłynął tylko w dwóch grupach: w grupie gimnazjalistek, o których pisałem wyżej oraz wśród pisowców czyhających na swoje medialne 5 min.

    Pointą mojej wypowiedzi niech będą słowa mojej babci; którą serdecznie pozdrawiam, może to czyta :); Ja mogę czytać nawet Szatana, ale katoliczką zawszę będę.

    W sumie nie wiem czy te słowa pasują tutaj, jak nie to trudno. :)

  14. 23/01/2010nivlheim napisał:

    hmmm, albo coś mi wycięło przy wysyłaniu, albo Yarzyn mi zdanie wyciął z komentarza. :>

  15. 24/01/2010Yarzyn napisał:

    @ nivlheim

    Ja niczego nie usuwałem :)

  16. 24/01/2010Ooku napisał:

    Cieszę się, że nie tylko ja odznaczam się podobnym zdaniem. Ataki sceniczne, słowne lub inaczej powiązane z szeroko pojętą sztuką skierowane przeciw chrześcijaństwu są dzisiaj bardzo modne. Przy czym w Polsce chrześcijaństwo stale utożsamia się wyłącznie z Kościołem Rzymskokatolickim. Podarcie Biblii, połamanie krzyża, czy pocięcie obrazka przedstawiającego Jezusa jest według mnie dość żałosną próbą zrobienia szumu wokół swojej osoby. Dlatego też powinna być potraktowana jako nie warta większej uwagi. Oczywiście zawsze znajdą się ludzie, którzy też zechcą wypłynąć i strasznie się oburzą, a cała sprawa i tak zapewne skończy się najwyżej jakąś lichą grzywną albo i to nawet nie. Z drugiej strony jeśli ktoś naprawdę poczuł się na tyle dotknięty by sądzić się w tej sprawie to też jego demokratyczne prawo.

    Za znacznie istotniejsze uważam zwrócenie uwagi na pomijanie islamu w tej “wojence”. Być może pamiętacie nie tak dawną aferę związaną z karykaturami przedstawiającymi Mahometa? Skończyło się zdemolowaniem przez motłoch duńskich ambasad w kilku muzułmańskich krajach. Muzułmanie, chociaż oczywiście nie wszyscy, to wykazują większą, w porównaniu do chrześcijan, skłonność do agresji i rozwiązań siłowych w imieniu Allacha. Zapewne więc podarcie Koranu łączyłoby się ze wspomnianą kosą między żebra.

    Obecnie postępuje islamizacja Europy nie tylko poprzez kolonizację, ale również konwersję (co gorsza głównie kobiet, a one są kluczowe). Chrześcijaństwo ustępuje również pola laicyzacji społeczeństw. Oczywiście ocena tego jako procesu negatywnego oznacza okopanie się na pozycji “tylko moje jest dobre”, niestety “moje” rozumiane w tym momencie jako “cywilizacja europejska” to wartości, etyka i w dużej mierze poglądy związane z chrześcijaństwem. Atakując je poważnie podkopuje się fundamenty społeczeństwa, w którym się żyje. Nikomu jeszcze bowiem nie udało się zbudować państwa, w którym dominowałby ateizm i wątpię by się to kiedykolwiek udało. Tym bardziej, że nie daje on sakralnej sankcji w sprawie tego co jest “dobre” a co “złe”. Większość ludzi potrzebuje wierzyć i to się nie zmienia. Ateizm był także w starożytności i zawsze stanowił zjawisko dość marginalne. Dlatego szykuje nam się zmiana z “chrześcijańskiej” na “islamską” Europę. Obawiam się jednak, iż pociągnie to za sobą ograniczenie swobód jednostki.

  17. 5/02/2010Artur Zet napisał:

    Ale zajebista stronka - już rozsyłam do wszystkich znajomych ‘true’ metali. :)

Dodaj komentarz:

Komentarze są moderowane. Więcej informacji znajdziesz tutaj.