Prawie jak Dani Filth…
28/08/2009Tagi: cover, Cradle Of Filth, Dani Filth, Nymphetamine, śmieszne
Z tym, że - nawiązując do pewnej reklamy popularnego napoju na bazie wyciągu z chmielowych szyszek - prawie robi wielką różnicę…
Na YouTube można znaleźć całe multum filmików spreparowanych przez młodych adeptów czarciej sztuki, którzy to - z większym lub mniejszym powodzeniem - wykonują covery znanych szlagierów, molestując przy tym przeróżnej maści instrumenta - począwszy od gitar i bębnów, na źdźble trawy skończywszy. Najzabawniejsze bywają jednak covery wokalne, bo szczerze powiedziawszy, darcie ryja w warunkach domowych do kamerki internetowej jest mało hmmm… evil.
Tym razem trafiłem jednak na gościa, który bez ostrzeżenia rozłożył mnie na łopatki. Wziął on na tapetę utwór “Nymphetamine” z repertuaru Cradle Of Filth i pokazał Daniemu, kto tu rządzi:
Widzieliście ten obłęd w oczach ? W zestawieniu z nieśmiale kiełkującym wąsiorem tworzy mieszankę iście wybuchową. No cóż - za wokal ma chłopak ode mnie trzy na szynach (żeby się nie zraził), ale za mimikę twarzy i mistrzowsko dozowany dramatyzm stawiam mu trzy szóstki !!
P.S. Do pełni szczęścia brakuje mi jeszcze w ostatnich sekundach tego filmiku matki tegoż młodego śpiewaka, wyłaniającej się zza kadru i wszczynającej następujący dialog:
- Syneczku, przyniosłam Ci herbatniczki…
- Spierdalaj !! Nie widzisz, że próbuję być tró ??
Ilość komentarzy: 1